Jeleń jest majestatyczny, sarna płochliwa, ale to dzik jest prawdziwym królem przetrwania. Wielu myśliwych przyzna, że to właśnie „czarny zwierz” stanowi największe wyzwanie intelektualne w łowisku.
Dlaczego? Bo dziki uczą się błyskawicznie.
Adaptacja: Potrafią całkowicie zmienić swój tryb życia. Jeśli polujemy na nie w nocy, zaczną żerować o świcie. Jeśli wywieramy presję w jednym rejonie, przeniosą się kilkanaście kilometrów dalej.
Inteligencja socjalna: Wataha prowadzona przez doświadczoną lochę to doskonale zorganizowana jednostka. Stara locha potrafi wyczuć zagrożenie z kilometra i wyprowadzić swoje potomstwo bezpiecznym przesmykiem, omijając linię myśliwych na zbiorówce.
Zmysły: Ich słuch i węch są fenomenalne, kompensując słabszy wzrok.
Każde udane spotkanie z dzikiem to wynik szacunku do jego sprytu i umiejętności przewidywania jego ruchów. To nie jest tępym szkodnikiem, ale niesamowicie inteligentnym zwierzęciem, które zasługuje na respekt.