Podziel się wpisem

Zima to dla leśnych mieszkańców test przetrwania. Odruch serca każe nam sypać karmę, ale uwaga – źle pojęta pomoc może być dla zwierzyny śmiertelnym zagrożeniem! Dokarmianie to sztuka, nie opróżnianie lodówki.

Czym NIE karmić? Spleśniały chleb, ciasta, resztki obiadowe czy cytrusy to trucizna. Taka „dieta” drastycznie zmienia pH żwacza u przeżuwaczy (saren, jeleni), prowadząc do kwasicy. Choroba ta powoduje ogromne cierpienie i często kończy się bolesną śmiercią zwierzęcia.

Jak robić to mądrze? Najbezpieczniejsze jest siano, liściarka (zasuszone pędy drzew) oraz rośliny okopowe (marchew, buraki) wykładane w stałych miejscach.

Kluczowa rola lizawek Często ważniejsza od jedzenia jest… sól! Lizawki solne dostarczają niezbędnych mikroelementów, których zimą brakuje w naturze. Sól reguluje gospodarkę wodną, poprawia trawienie suchej karmy i wzmacnia odporność zwierząt.

Pamiętaj: dokarmianie ma sens tylko w czasie srogiej zimy i grubego śniegu. Róbmy to odpowiedzialnie, najlepiej w porozumieniu z lokalnym kołem łowieckim!


Podziel się wpisem